Być less waste #02 – Woreczki z firanki

Woreczki z firanki oraz tasiemki do przewiązania.i

Jednym z pierwszych kroków w kierunku less waste, było dla mnie uszycie woreczków z firanek. Ilość foliówek, które przynosiłam po każdej wyprawie do sklepu mnie przytłaczała. Niektóre z woreczków foliowych (te nieco grubsze) wykorzystuję w domu ponownie, do śmieci albo do przynoszenia mokrych rzeczy starszego syna z przedszkola. Takie zrywki, w które pakuje się owoce i warzywa nie są jednak zbyt trwałe i szybko lądują w koszu. Postanowiłam w końcu coś z tym zrobić, gdy natknęłam się na Pintereście na zdjęcia materiałowych worków.

Mam w domu kilka dużych materiałowych toreb na zakupy. Potrzebowałam jednak worki, do których będę mogła włożyć owoce i warzywa oraz artykuły sypkie jak rodzynki, czy orzechy kupowane na wagę. Do tego celu wiele osób wykorzystuje woreczki z firanki, które świetnie się nadają do tej roli będąc cienkie i lekkie, oddychające i łatwe do prania. Nie posiadałam żadnej starej firany, dlatego kupiłam od kogoś używaną za drobną kwotę. Zostało mi tylko przejrzeć jakieś tutoriale i zabrać się do pracy.

Nie jestem jakąś mistrzynią szycia, ale umiem obsługiwać maszynę na tyle, żeby coś powstało. Przekonałam się, że zasada szycia woreczków jest w zasadzie podobna, a różnice dotyczą sposobu wykończeń szwów. Można to zrobić mniej lub bardziej elegancko, a mi zależało głównie na funkcjonalności.

Wykroiłam odpowiedniej wielkości prostokąty z materiału, który wyglądał mi na organzę. Najpierw trzeba było obszyć brzegi wokół, żeby się nic nie strzępiło. Później na krótszych bokach zrobiłam tunele na tasiemkę. Dłuższe boki należało zszyć uważając tylko, żeby przypadkiem nie zszyć utworzonych wcześniej tuneli. Oczywiście raz mi się o tym zapomniało i potem męczyłam się ze spruwaniem szwu ;>

Zszywanie boków woreczka z firanek
Zszywanie boków

W instruktażowym filmiku, z którego korzystałam, autorka obcinała również dolne rogi, które należało później obszyć. Na koniec pozostało już tylko wywinąć szyty worek na prawą i przeciągnąć tasiemkę. W pasmanterii wzięłam do tego celu białą, wąską tasiemkę bawełnianą.

Szycie na maszynie woreczka z firanki. Obszywanie dolnego rogu.
Dolne rogi będą obcinane

Najpierw, jeszcze w grudniu, uszyłam dwa firankowe woreczki. Później przez dłuższy okres nie mogłam się skłonić do szycia, bo jednak jest to dosyć czasochłonne. W końcu się teraz za to zabrałam i powstały trzy kolejne, w tym jeden mniejszego rozmiaru. Taki mały, bez naszytych wzorów, jest nieco lżejszy i będzie służył do kupowania bakalii i orzechów. Z pewnością przyda mi się w przyszłości ich większa ilość, ale znając życie znowu przesunę to na bliżej nieokreśloną przyszłość.

Do mniejszego woreczka użyłam też lżejszej tasiemki.


Grejpfruty spokojnie się mieszczą 🙂

Bardzo polecam korzystanie z takiego rozwiązania. Woreczki z firanek mają wiele zalet – są wielorazowe i łatwe w utrzymaniu w czystości, bo wystarczy wrzucić do pralki, a schną momentalnie. Wady? Głównie taka, że gdy waga w sklepie nie ma opcji tarowania, to dodatkowe kilkanaście gramów może wpłynąć na cenę. Szafranu bym w nich nie kupowała ;>

Jeżeli ktoś chciałby uszyć sobie podobne woreczki z firanki, to polecam ten filmik. Może uda mi się znowu kogoś natchnąć 🙂



3 Replies to “Być less waste #02 – Woreczki z firanki

  1. Ja nie mam w ogóle talentu do szycia. Jednak lubię wykorzystywać rzeczy i nadawać im nowe życie. Twoj pomysł udał się świetnie. Pamiętam, że podobne woreczki miały moja prababcia i babcia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.