BLW alergika – pierwsze posiłki

Warzywa na talerzu

BLW, czyli baby led weaning lub w polskiej wersji bobas lubi wybór, to od kilku lat coraz szerzej znana metoda żywienia niemowląt i małych dzieci. W przeciwieństwie do tradycyjnego u nas sposobu, rozszerzanie diety niemowląt zaczyna się nie od papek, a od całych kawałków jedzenia. Rozpoczęcie żywienia metodą BLW wymaga spełnienia kilku warunków, między innymi takiego, że maluch powinien samodzielnie siedzieć. Następuje to zwykle w okresie 6-8 miesięcy, po urodzeniu, czasem później. Nie jest to duży problem, bo zgodnie z najnowszymi wytycznymi w pierwszym półroczu życia niemowlęcia podajemy mu jedynie mleko, a do końca pierwszego roku to mleko nadal jest podstawą żywienia malucha.

Pierwsze pokarmy to zazwyczaj gotowane warzywa, pokrojone w słupki lub podane w postaci takich cząstek, które dziecko będzie w stanie trzymać w palcach. Kolejność podawania różnych warzyw nie ma wielkiego znaczenia. W przypadku alergików do rozszerzania diety trzeba podejść jednak dużo ostrożniej. Nie ma jednoznacznych wskazówek jak to zrobić, poza tym żeby podawać przez kilka dni to samo i obserwować reakcję.

BLW alergika jest trochę skomplikowane i najlepiej poradzić się w tej materii swojego lekarza alergologa. Pierwsze posiłki to warzywa, które mama karmiąca piersią już sama jadła i nie wywołało to u dziecka reakcji. U dziecka karmionego mlekiem modyfikowanym wybieramy po prostu jakiś hipoalergiczny produkt. Jakie warzywa są hipoalergiczne to też kwestia sporna. Popularne jest rozpoczynanie od marchewki i ziemniaka, które wiele maluchów uczulają. Problem, że wszystko może uczulić i o ile logiczne jest że nie podamy selera czy jajka od początku, to już wybór między dynią czy marchewką jest raczej kwestią własnego podejścia.

Nasz młodszy syn zaczął przygodę z BLW około dwóch miesięcy temu. Zdecydowałam, że jego pierwszym posiłkiem będzie dynia. Na początku nic do buzi nie trafiło, tylko zostało rozgniecione – czyli w sumie norma. Po kilku razach mały załapał, że to się je i z entuzjazmem zaczął próbować. Po dyni przyszedł czas na ziemniaka, marchewkę, brokuł, kalafior i inne warzywa. Z owoców do tej pory jadł jedynie banana, gruszkę i jabłko. Po każdym nowym warzywie przyglądam się jego skórze, czy nie pojawiła się wysypka. Do tej pory odpukać nic mu nie zaszkodziło. Do jednego posiłku dostaje 2-3 rodzaje warzyw, z czego maksymalnie jedno jest czymś nowym.

Do tej pory nie synek nie dostał jeszcze glutenu ani mięsa i czekamy na zielone światło od alergologa. Poza makaronem i kaszką jaglaną nie dostał też jeszcze nic bardziej złożonego. Zamierzam teraz wprowadzić do jego diety placki i inne posiłki, które będą wieloskładnikowe. Póki co nie mogę używać za wielu przepisów z dla maluchów BLW, bo zazwyczaj zawierają coś, co jest nam niedozwolone.

Cóż, trzeba będzie wykazać się nieco kreatywnością w kuchni ;>

A oto przykładowy posiłek jaki dostaje nasz maluch. Porcja spora, ale to dlatego, że sporo jedzenia finalnie do buzi nie trafi.

BLW alergika. Kalafior, batat i makaron jaglany na talerzyku.
Kalafio, batat i makaron jaglany

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.