Być less waste #04 – ekologiczny płyn do płukania tkanin

Ekologiczny płyn do płukania tkanin

Zarzekałam się przed samą sobą, że nie mam czasu na robienie żadnej chemii domowej. Owszem, wiem że daje to oszczędność pieniędzy oraz jest to lepsze dla środowiska, ale to przecież tyle roboty! Do tego jeszcze dochodzi kupowanie składników w sklepie internetowym, które potem trzeba gdzieś w domu składować. Tak właśnie myślałam. Żyjemy w czasach, kiedy nie mamy za dużo czasu, a obecny trendy niemal krzyczą: piecz własny chleb, uprawiaj swoje warzywa na balkonie, rób swoje eko kosmetyki albo chemię. Tylko kiedy?

Kiedy skończył mi się płyn do prania, stwierdziłam że plastikową butelkę, która mi po nim została, mogę czymś ponownie zapełnić. Więc może… jakąś domową chemią? Uznałam, że spróbuję pod warunkiem, że na pierwszą próbę nie będę potrzebowała niczego zamawiać z internetu, a środek ma być łatwy do zrobienia.

Wybór padł na ekologiczny płyn do płukania tkanin. Wszystko co jest potrzebne do jego zrobienia mogę kupić w najbliższym sklepie spożywczym i aptece. Innym powodem wyboru akurat tego środka na moje pierwsze próby był fakt, że… w ogóle nie używam płynu do płukania. A nie robiłam tego z powodu zaleceń lekarzy alergologów. Typowe płyny mogą drażnić delikatną skórę małych alergików, dlatego mówiono mi, aby w ogóle ich nie używać. Ewentualnie mogłam testować jakieś środki hipoalergiczne, ale sami z pewnością wiecie jak to cenowo wychodzi.

Znalazłam kilka wersji przepisów na płyn, które różnią się nieco proporcjami, ale składniki są z grubsza te same. Ostatecznie zdecydowałam się na kombinację: soda, ocet, woda i olejek herbaciany.

Skorzystałam z tego przepisu, który wyglądał następująco:

  • 10 g sody oczyszczonej
  • 150-200 ml ciepłej wody
  • 800 ml octu jabłkowego
  • 20 kropel olejku eterycznego

W przepisie na płyn do płukania zalecono, żeby skorzystać z pojemnika o objętości przynajmniej 3,5 litra, bo po zmieszaniu składników zajdzie burzliwa reakcja z wytworzeniem pęcherzyków gazu. Łatwo policzyć, że z podanych wyżej proporcji powstanie około 1 litra płynu do płukania.

Składniki na płyn
Wszystkie potrzebne składniki

Do przygotowania płynu wybrałam największą miskę kuchenną, jaką posiadam. Wsypałam tam sodę oczyszczoną, a potem dolałam wodę i ocet.

Ekologiczny płyn do płukania tkanin - po wymieszaniu.
Już się nie pieni, trwało to chwilkę

Po odczekaniu, aż mikstura przestanie bąbelkować, przelałam go do butelki. Dodałam krople olejku z drzewa herbacianego, bo oprócz ładnego zapachu jest też lekko odkażający. Wszystko zostało jeszcze raz potrząśnięte i voila! Płyn do płukania jest już gotowy do użycia.

Ekologiczny płyn do płukania tkanin z octu, sody i olejku.
Gotowe 🙂

Zdążyłam go już przetestować i trzeba przyznać, że octu nic a nic nie czuć. Wyczuwalny jest za to lekko zapach olejku, a ubrania wyraźnie przyjemniejsze w dotyku.

Mój własny ekologiczny płyn do płukania tkanin uważam za bardzo udany! Następnym razem spróbuję z innym octem, bo zapewne nie ma wielkiego znaczenia jaki rodzaj się używa. Popróbuję też może innych zapachów. Poczułam się zachęcona do dalszych eksperymentów, wiec możecie się spodziewać kolejnych testów w niedalekiej przyszłości 🙂

Próbowaliście kiedyś stworzyć środki piorące lub czyszczące samemu? Jak rezultaty?

3 Replies to “Być less waste #04 – ekologiczny płyn do płukania tkanin

  1. Ja nie używam w ogóle płynu do płukania (z podobnych, alergicznych względów), a przepis jaki znalazłaś jest cudownie prosty! Dodaję czasem octu do prania, bo to zmiękcza ubrania, ale ostatnio gdzieś przeczytałam, że ocet niszczy pralkę i muszę się temu przyjrzeć, czy naprawdę tak jest, czy chodzi tylko o duże ilości. Bardzo lubię „chemię domową” i w sumie w moim domu bardzo mało jest zwykłej chemii.

  2. To zdecydowanie moja droga i spróbuję taki zrobić. Dziś właśnie musiałam kupić nową pralkę i dowiedziałam się, że ocet kruszy wszelkie uszczelki i absolutnie nie powinno się go stosować do zmywarek, pralek czy czajników. Wiesz coś na ten temat? Chętnie poznam Twoje zdanie.

    1. Słyszałam, że może uszkodzić gumowe uszczelki, ale raczej w większych stężeniach. Słaby roztwór octu nie powinien wyrządzić szkody, a jak się używa go do płukania to on jeszcze się dodatkowo rozcieńcza z wodą w bębnie. Dlatego myślę, że korzyści są większe niż ewentualne ryzyko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.