Czy witarianizm jest dla mnie?

Warzywa. Witarianizm

Nie czekając na koniec wpisu od razu dam odpowiedź – nie! Ale na tym nie poprzestanę i troszkę myśl rozwinę 🙂

Gdyby spytać wielu specjalistów o to, gdzie szukać zdrowia, odpowiedzieliby że w warzywach i owocach. Są one podstawą piramidy żywieniowej obok aktywności fizycznej. Wiemy też, że im bardziej przetworzona jest żywność (w tym poddana obróbce termicznej), tym więcej traci składników odżywczych, a także zmienia się jej indeks glikemiczny. Są też oczywiście pokarmy, jak na przykład strączki, które bez gotowania są dla nas trujące, ale to wyjątki.

Czy u typowego Polaka połowę talerza stanowi zielenina? Czy spożywamy zalecane 5 porcji owoców i warzyw dziennie? Niestety niekoniecznie. Z autopsji wiem, że odżywiając się wegetariańsko/wegańsko można wcale nie spełniać tych zaleceń o „piątce”. Nasza tradycyjna dieta dość mocno odbiega od zalecanej, dużo tam gotowania, smażenia, mąki, tłuszczu, mięsa,nabiału i tym podobnym.

Witarianizm wydaje się na pierwszy rzut oka zdrową dietą. Z definicji jest to dieta wegańska, czyli oparta tylko na produktach roślinnych, ale dodatkowo odrzuca produkty przetworzone oraz podgrzane do temperatury ponad 42 stopnie. Nie jest to przypadkowo wybrana granica, ponieważ w wyższej temperaturze białka ulegają degeneracji. Jaki to ma sens? Ano zachowanie witamin oraz mikro- i makroelementów, a także enzymów obecnych w pokarmie. Ma to sprawiać, że pokarm pozostaje „żywy”. Mimo tego, że dieta ta wygląda na korzystną dla zdrowia, to jednak jej restrykcyjność powoduje, że nie jest uznana przez WHO za pełnoprawny model odżywiania.

Co uważam za jej najtrudniejsze elementy i wady?

Koszty

Dieta witariańska nie należy do najtańszych. Ze względu na niską gęstość energetyczną potrzeba spożywać dużo więcej jedzenia, żeby pokryć zapotrzebowanie organizmu.

Niska kaloryczność

Powinno się niby uważać to za zaletę, ale surowe jedzeni musi być z tego powodu spożywane w większych ilościach. Trudno jest przestawić się na jedzenie dużo większych porcji, a wiele osób na tej diecie szybko chudnie.

Sezonowość

Łatwo być witarianinem latem, ale kiedy w naszym klimacie przychodzi zima… Owszem, wiele warzyw i owoców pochodzi z importu i są dostępne w sklepach jest już cały rok. Niestety ich smak, wartości odżywcze i cena pozostawiają dużo do życzenia.

Reakcja organizmu

Żeby strawić duże ilości surowego pokarmu potrzeba nieco innego zestawu enzymów. Dieta witariańska musi być wprowadzana powoli i ostrożnie. Dobrze sprawdza się pojedyncze wprowadzanie nie jedzonych dotychczas na surowo pokarmów i obserwowanie objawów. Zbyt raptowne przejście na ten sposób odżywiania może spowodować sporo dolegliwości brzusznych i ogólnie złe samopoczucie. Bóle brzucha, czy częste wizyty w toalecie nie są czymś pożądanym.

Rewolucja w kuchni

Kto chce przejść na dietę RAW, ten musi nauczyć się nowego spojrzenia na posiłki i nauczyć nowych przepisów. Żeby dieta była jak najbardziej zbilansowana i różnorodna, trzeba przynajmniej z początku planować posiłki i przygotowywać je w inny sposób niż tradycyjny. No bo jak to, na lunch wypić koktajl w miejsce kanapki? Odrzucenie tradycyjnej kuchni to nie jest takie łatwe zadanie.

Miałam kiedyś ulubioną knajpkę, która serwowała kuchnię RAW. W większości były to pyszne, kolorowe posiłki, po których czułam się dobrze. Zdarzało mi się, chyba głównie po surowym kakao, że przypłaciłam jedzenie bólem brzucha. Stąd wiem, że przyzwyczajenie do takich posiłków też jest ważne.

Chciałabym, żeby moja rodzina jadła więcej surowego jedzenia. Ze względu na wymienione wcześniej wady witarianizmu, nie zdecydowałabym się na tak radykalną zmianę. W naszym domu na surowo je się praktycznie tylko warzywa na kanapkach, surówki do obiadu, lub z rzadka sałatki na kolację. Nie jest to jakiś imponujący udział w całokształcie naszej diety. Dlatego też wpadłam na pomysł, żeby zadbać o to, żeby jeden posiłek był faktycznie „RAW”. Inspirację mam zamiar czerpać z blogów i grup witariańskich. Ciekawa jestem, czy będzie to łatwe zadanie, czy niekoniecznie. Od czasu do czasu wspomnę tutaj na blogu o tym, jak dajemy sobie radę.


3 Replies to “Czy witarianizm jest dla mnie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.