Czym zastąpić jajko? – najlepsze zamienniki

Jajka gotowane.

Jajko to jeden z podstawowych produktów w tradycyjnej kuchni i wydawać by się mogło, że nie do zastąpienia. O to czy jest zdrowe, czy też nie toczy się już długo spór naukowców. Jedni twierdzą, że duża ilość cholesterolu w jajku nam szkodzi, a drudzy że niekoniecznie bo jajko to przecież też skarbnica białka i niektórych witamin jak A, D, E, K, B12 oraz mikroelementów.

Oprócz wartości odżywczych, ważne w kuchni są też emulgujące właściwości białka jaja. Spulchnia ono wypieki, pomaga też w potrawach łączyć ze sobą składniki.

Czym możemy zastąpić jajko kiedy dieta nie pozwala na ich pożycie? Oto przykładowe 10 zamienników.

Dobre zagęstniki i „spajacze” do ciast, chlebków, babeczek:

Siemię lniane

Zmielone siemię lniane w połączeniu z gorącą wodą dalej gęsty kleik. 1 jajko = 1 łyżka zmielonego siemienia lnianego + 3 łyżki gorącej wody

Chia

Podobnie jak siemię lniane, chia ma zdolność robienia „kleiku”. 1 jajko = 1 łyżka zmielonch ziaren chia + 3 łyżki gorącej wody

Mąka ziemniaczana / mąka z tapioki

Zawiera dużo skrobi, dzięki temu jest świetnym zagęszczaczem. 1 jajko = 1 łyżka mąki z ziemniaka/tapioki + 3 łyżki wody

Gotowe zastępniki jaj

To gotowa do użycia mieszanina mąk. Na opakowaniu producenci podają proporcje do rozrobienia z wodą.

Banan

Purée z banana jest dobre do wypieków słodkich. 1 jajko = 1 rozgnieciony banan

Dynia lub Marchew

Purée z pieczonej dyni lub gotowanej marchwi sprawdzi się w nieco bardziej wytrawnych wypiekach. 1 jajko = ok. 2 czubatych łyżek

Do spulchniania wypieków, zamiast jajek można przykładowo użyć sodę oczyszczoną lub drożdże. Niestety zamienniki te nie nadają niestety ciastu mokrości.

Do sosów sałatkowych albo dipów zamiast jajek możemy używać wegańskiego majonezu (sojonez, albo majonez z aquafaby) lub używać po prostu olejów roślinnych. Jako baza do dipu sprawdza się też hummus, którego smak można dowolnie zmieniać przyprawami i dodatkami.

Największą trudność w tym czym zastąpić jajko sprawiły mi naleśniki. Trudno było nauczyć się je smażyć tak, żeby się nie rozpadały. Ostatecznie najlepiej sprawdziło mi się w nich siemię lniane i dostatecznie długie ich podsmażanie przed obróceniem. W innych potrawach radziłam sobie lepiej z zamiennikami, a pasta „bezjajeczna”, którą robię na bazie fasoli białej, weszła na stałe do naszej diety.

Macie jakieś doświadczenia z dietą bez jajek? Jest dla Was uciążliwa, czy sobie dobrze radzicie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.