#dwaR – drugi tydzień wyzwania

Drugi tydzień mojego wyzwania upłynął mi głównie na przeglądaniu i pozbywaniu się nadmiarowych ubrań. Poza moją garderobą, przejrzałam też wszystkie ubranka należące do moich synów. Dużo było z tym pracy, ale z naszego domu ubyło 5-6 worków o pojemności 60l. Oczywiście to co było w dobrym stanie trafiło do kontenerów na odzież używaną. Bardzo zużyte ciuszki pocięte zostały na szmatki, a to co już się nigdzie nie nadawało, trafiło do kosza.

W ramach wyzwania starałam się skupić jednak na innych, wybranych przedmiotach. Tym razem nie wszystko poszło po mojej myśli.

Spryskiwacz

Nie miałam w domu spryskiwacza z wodą, ale do tej pory nie przejmowałam się tym. Kiedyś używałam go do prasowania, a teraz robię to bardzo rzadko. Odkąd w domu pojawił się kot, przypomniałam sobie jak pryskanie wodą jest skuteczną metodą wychowawczą. Poza tym przydałby się do zraszania roślin, ale nie bardzo miałam ochotę kupować specjalnie spryskiwacz.

Akurat teraz kończył mi się płyn do mycia różnych powierzchni. Aby uniknąć kupowania co rusz nowej butelki płynu, używamy z powodzeniem koncentrat środka myjącego. Od kilku miesięcy stosujemy tą samą butelkę ze spryskiwaczem i kiedy się kończy płyn, to rozcieńczamy w niej tenże koncentrat. Raz się ona jednak zapodziała gdzieś w mieszkaniu i kupiliśmy nową. Tymczasem po tygodniu druga znalazła się za szafą. Przelałam resztkę płynu i proszę – mam spryskiwacz na wodę bez dodatkowych kosztów.

Spryskiwacz na wodę z butelce po płynie. Drugi tydzień wyzwania #dwaR
Naklejka po to, żeby się nikt nie mylił

Zabawka dla kota

Nasz kot jest bardzo młody i z powodu ogromnych pokładów energii potrzebuje dużo zabawy. Pierwszą zabawkę, jaką mu sprawiliśmy była wędka z myszką. Zabawa była przednia, tylko że po trochę ponad tygodniu myszka się zerwała. O ile taki szmaciany gryzoń jest dla kociaka atrakcyjny sam w sobie, to smętna wędka z pustym sznureczkiem już nie. Szkoda mi było ją wyrzucać, znalazłam więc w szufladzie jakieś resztki tasiemek i sznurówkę. Pół godziny pracy i voila! Cudowne rozmnożenie zabawek ;>

Zepsuta wędka dla kota.  Drugi tydzień wyzwania #dwaR



Przerobiona wędka dla kota.  Drugi tydzień wyzwania #dwaR
Nowa-stara zabawka 🙂

Lampa

Lampa z regulowanym statywem ma niestety swoje słabe punkty. Wystarczyło, że syn zrzucił ją na ziemię i się połamała w dwóch przegubach. Do tej pory leżała smętnie w kącie, bo nie mogłam zdecydować co dalej. Sam przewód jest nietknięty i lampa świeci, tyle że nie trzyma żadnego pionu. W tym tygodniu podjęłam próbę jej naprawy przy pomocy dwóch klejów, które posiadam w domu (cyjanoakrylowego oraz jakiegoś innego uniwersalnego). Niestety bez skutku. Statyw wygląda jakby był z metalu, ale chyba to jakieś inne tworzywo, które w miejscu złamania dodatkowo się trochę wykruszyło. Szczelina pęknięcia jest szeroka i trudno ją docisnąć. Podejmę się próby sklejenia jeszcze raz przy użyciu innego środka. Jeżeli to nie pomoże, to się z lampką niestety rozstaniemy.

Zepsuta lampa.  Drugi tydzień wyzwania #dwaR
Złamana w dwóch miejscach

Wielkie porządkowanie domu nadal trwa i z pewnością znajdą się kolejne przedmioty warte uwagi. Relacja, co nowego udało się przerobić, wyrzucić lub naprawić znów pojawi się za tydzień 🙂 A jeśli chcecie wiedzieć po co to robię, możecie przeczytać to tutaj.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.