#dwaR – piąty tydzień wyzwania

Legowisko kota

Piąty tydzień wyzwania #dwaR, a zarazem półmetek już za mną. Przyznam, że nie było mi łatwo z wypełnieniem postanowień. Nawał innych obowiązków sprawił, że czas przeznaczony na porządki domowe dodatkowo się skurczył. W końcu jednak wytypowałam trzy przedmioty do przerobienia lub pozbycia się w sposób przemyślany.

Tym razem było więcej DIY, bo nawet maszynę do szycia wyciągnęłam z zakamarków szafy.

KOCE

Wzięłam się za przejrzenie liczebności oraz stanu koców i pościeli. Trochę się tego nazbierało przez lata, szczególnie dziecięcych kocyków, które otrzymywaliśmy w prezencie. Kilka sztuk wytypowałam na stosik rzeczy do oddania. Ubrania wrzucam zazwyczaj do odzieżowych kontenerów. Ostatnio jednak słyszałam apel, że schronisko dla zwierząt zawsze jest chętne na koce. Dlatego czekają teraz w reklamówce i w tym tygodniu podjadę z nimi właśnie tam, bo bardziej się przydadzą zwierzakom.

Stosik koców do oddania. Piąty tydzień wyzwania #dwaR

LEGOWISKO DLA KOTA

Jeden z kocyków dziecięcych, poduszeczka, stary ręcznik i tkanina z moich zapasów – to wszystko składowe legowiska dla naszego kociaka, które postanowiłam uszyć. Mistrzynią szycia to ja nie jestem, ale coś potrafię zrobić, dlatego porwałam się na projekt „DIY legowisko”. Myśleliśmy wcześniej o kupnie takowego, ale zwlekaliśmy z decyzją. Trochę było w szyciu inwencji twórczej i problemów, ale w końcu jest! Kot jeszcze w nim nie zechciał spać, ale już się kładł, coby wygodnie się wymyć. Także jest nadzieja na to, że zostanie użyte we właściwym celu, a materiały zamiast trafić do kosza, pożyją dłużej.

Materiały na legowisko. Piąty tydzień wyzwania #dwaR
Materiały na legowisk
Legowisko kota DIY. Piąty tydzień wyzwania #dwaR
Nie odpowiadają mi do końca luźne boki, myślę że jeszcze je przeszyję dla usztywnienia

Osłonka do stołu

Uparłam się na stół z półeczką, gdzie można odkładać książki i inne jakieś podręczne rzeczy pod blatem. Problem w tym, że codziennie za sprawą małych rączek i nie tylko, to co leży na półce zlatuje na ziemię. Wymyśliłam, że zrobię swojego rodzaju osłonkę, którą rozepnę wzdłuż nóg stołu. W tej sposób powinna ona chociaż trochę chronić rzeczy przed wypadaniem. Wykorzystałam do tego celu szal, który został przypadkiem wrzucony do pralki i się sfilcował. Do noszenia na szyi się już nie nadawał, więc zachowałam go do wykorzystania jako materiał. Został rozcięty na pół i przyszyłam do niego rzepy oraz gumki do owinięcia nóżek. W tej chwili prowizorycznie spięty jest agrafkami, bo okazało się że nie mam w domu guzików. Zobaczymy jak bardzo będzie dziecioodporny. Oby spełniał swoją funkcję.

Osłonka rozpięta na nogach stołu. Piąty tydzień wyzwania #dwaR

Jak widać ten piąty tydzień wyzwania minął mi głównie na szyciu. Było to bardzo czasochłonne, więc w następnym tygodniu wezmę się za łatwiejsze zadania. Na nadmiar czasu ze pewnością nie ponarzekam, bo w przedszkolu zaczynają się wakacje i dzieci zagarną większość mojej uwagi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.