#dwaR – szósty tydzień wyzwania

Z powodu mojego krótkiego wakacyjnego wyjazdu, wpis z tego cyklu musiał się przesunąć o cały tydzień. Za mną już szósty tydzień wyzwania. Jednocześnie minął już półmetek zmagań o mądre ogarnięcie domowego chaosu. Szafy ubraniowe oraz kuchnia zaczynają już jakoś wyglądać. Pozostało jednak mnóstwo rzeczy z kategorii rzeczy różnych – od materiałów biurowych po rzeczy związane z hobby. Co w tym tygodniu poszło pod lupę?

Różne akcesoria kuchenne

Oto efekt sprzątania kuchni z niepotrzebnych i niechcianych sprzętów. Między innymi okazało się, że w domu są dwa miksery, o czym nie wiedziałam. Znalazło się też kilka drobnic jak pokrywki (nie pasujące do niczego), sitko czy tłuczek do mięsa. Rzeczy zbyt mało ciekawe i wartościowe, żeby je sprzedać, a jednocześnie zbyt dobre, żeby je wyrzucić. Koniec końców wylądowały w pudełku rzeczy do oddania za darmo, który postawię pod blokiem. Innego pomysłu na to nie mam.

Kuchenne sprzęty i akcesoria do oddania. #dwaR – szósty tydzień wyzwania

Kontrolery do PS2

W domu są dwa kontrolery i w obu nie działają niektóre przyciski. Poszukałam serwisu, który zajmuje się naprawą tego typu elektroniki. Naprawa okazuje się jednak zupełnie nieopłacalna. Cena zaczyna się dwa razy wyżej od działającego zamiennika. Taniej wychodzi nawet kupno oryginałów, niż reparacja starych padów :/ Sama się niestety na tym bardzo słabo znam. Kupowanie w ciemno materiałów ze sklepu elektronicznego do naprawy mija się zatem z celem i ostatecznie te kontrolery trafią do PSZOK.

Kontrolery do PS2. #dwaR – szósty tydzień wyzwania

Przyprawy

Pewnie dla niektórych osób jest to oczywistość, ja jednak stosuję to dopiero od niedawna. Wszystkie przyprawy, które mam w słoiczkach zachowuję. Gdy się skończy, tak jak ten rozmaryn na obrazku, to dokupuję je w torebce i przesypuję do szkła. W ten sposób nie potrzebuję dokupywać zbyt wielu nowych pojemników na przyprawy, a jednak zdecydowanie wolę taki sposób ich przechowywania. Jedyna wada, to plastikowe pokrywki, które z czasem się zużywają i nie chcą domykać.

Przyprawy. #dwaR – szósty tydzień wyzwania

Jestem rozczarowana kwestią elektroniki. Gdybym się bardzo uparła, to mogłabym iść w naprawę i zapłacić za tą usługę. Problem jednak w tym, że i tak nie miałabym gwarancji, że inny element się za moment nie zepsuję. Jeżeli dostępne są zamienniki, to takie działanie nie ma sensu. Dlatego lepiej jednak oddać zepsuty sprzęt do punktu, bo z elektroniki odzyskuje się chociażby niektóre metale jak miedź czy srebro.

Zapraszam za tydzień na kolejny wpis z tego cyklu, a sama biorę się za dalsze porządki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.