Jak rozpocząć wielopieluchowanie? Nasz początek

Cztery pieluszki wielorazowe, wielopieluchowanie

Pieluszki jednorazowe są tak wygodne w użyciu, że kto by dzisiaj myślał o innych rozwiązaniach. Zachłysnęliśmy się tym wynalazkiem i ze zgrozą myślimy o czasach, kiedy nasi rodzice używali pieluszek tetrowych i musieli je gotować, suszyć, prasować. Przecież my nie mamy na to czasu! Świat pędzi jak szalony, a my razem z nim. Japońskim nastolatkom szkoda nawet poświęcić paru chwil na prysznic, bo mają poczucie że coś ich ominie gdy nie wezmą ze sobą telefonu. Zresztą nie tylko im.

Istnieją jednak „ekoświry”, którzy zaczynają mówić o wadach jednorazowych pieluszek. A tych niestety trochę mają.

Brzydkie oblicze jednorazówek

Szacuje się, że jedno dziecko w okresie około trzech lat pieluchowania produkuje stosik o wadze 1,5 tony. W zależności składu pieluszki czas rozkładu waha się między 300 aż do 600 lat.

Według statystyk z 2014 roku Polskę zamieszkiwało 1 124 900 dzieci w wieku 0-2 lata*. Zakładając teoretycznie, że wszystkie używają pieluch i zużywają ich średnio 5 dziennie, mamy wyrzuconych do kosza ponad 5,5 miliona pieluszek tylko jednego dnia! A to tylko Polska, która nie jest wcale najliczniejszym krajem w Europie czy na świecie.

Liczby robią wrażenie, ale przecież nie chodzi tylko o środowisko. Nie ukrywajmy, nie każdy się tym przejmuje.

Inny argument przeciwko jednorazówkom to bezpieczeństwo ich stosowania. To, że tworzą dość szczelną barierę na pupie dziecka powoduje, że skóra się bardziej poci. Z tego powodu dużo łatwiej o odparzenia i zapalenia skóry w okolicach krocza. Udowodniono tez, że w pieluszce powstaje wyższa temperatura, która może przegrzewać jąderka u chłopców i być przyczyną przyszłych problemów z płodnością. Dyskusyjne są też składniki pieluch, w tym że poliakrylowy odpowiedzialny za chłonność. Uważa się, że może być przyczyną alergii i podrażnień skóry.

Decyzję o przetestowaniu pieluszek wielorazowych podjęłam z dwóch powodów: skłonności do odparzeń u mojego synka oraz widoku ogromnych ilości zużywanych przez nas jednorazówek.

Jak rozpocząć wielopieluchowanie?

Miałam sporo wątpliwości. A co jak się okaże, że będzie z tym dużo roboty i nie nadążam z praniem? Koszt zestawu wielorazówek to kilkaset złotych, nikt nie chce utopić tyle pieniędzy. No i jest przecież tyle rodzajów pieluszek, skąd mam wiedzieć czy wolę kieszonkę, AIO czy jakąś formowankę? Można się w tym pogubić.

Biłam się tak z myślami, aż przypadkiem natrafiłam na inicjatywę zwaną pieluchoteką. Tak, to jest dokładnie to, co sugeruje nazwa – wypożyczalnia pieluch wielorazowych. Na fejsbukowej grupie szybko znalazłam namiary na pieluchotekę z moim mieście. Jest zresztą też opcja wysyłkowa, dla tych którzy nie mogą odebrać pieluch osobiście.

Umówiłam się na mieście z miłą panią Asią, która przywiozła mi duży worek różności. Specjalnie do testów wybrała mi różne rodzaje pieluch. Otrzymałam otulacze, kieszonki, AIO oraz mnóstwo wkładów z różnych materiałów jak bawełna, bambus czy mikrofibra. Wszystko po to, żebym po dwóch tygodniach testów potrafiła sobie wyrobić o tym wszystkim zdanie i na przyszłość wiedziała dokładnie co chcę kupić.

Tak wygląda stosik, który otrzymałam. Jak widać troszkę tego jest 🙂

Jak zacząć wielopieluchowanie? Zestaw poźżyczony.
Pożyczony zestaw do testów

Mój mąż sceptycznie podchodzi do tego pomysłu, bo nie w smak mu to, że te pieluszki były używane przez inne dzieci. Zapewne budziłoby to wątpliwości natury higienicznej również u innych ludzi. Nie zgadzam się z jego obawami, ponieważ do prania pieluch oprócz proszku dosypuje się też odkażacz.

Dostałam dokładną instrukcję prania wielorazówek. Sama musiałam sobie taki odkażacz dokupić, bo pani, która mi wypożyczała już nie miała swoich zapasów. Ponieważ trafiłam na zły okres do zamówień internetowych, bo akurat to czas świąteczny, to musiałam tydzień czekać na przesyłkę. Skraca to o połowę czas na moje testowanie, bo w umowie zobowiązałam się do oddania po 14 dniach. Jest możliwość negocjacji umowy, więc może skontaktuję się z pieluchoteką z zapytaniem, czy mogę kilka dni dłużej je zatrzymać.

Oprócz odkażacza, zaopatrzyłam się dodatkowo w cieniutkie wkłady do pieluszek, które służą do zatrzymywania cząstek stałych, czyli mówiąc po ludzku – kupy malucha. Dzięki temu nie trzeba wypłukiwać pod kranem zawartości pieluchy, tylko zdjąć wkład i wyrzucić, a sama pieluszka jest gotowa do prania.

Jak zacząć wielopieluchowanie? Dodatkowe wkłady do pieluszek, białe, półprzejrzyste.
Dodatkowe wkłady, wielkości mniej więcej kartki A4

Testy już się rozpoczęły. Jakoś najłatwiejsze wydają mi się kieszonki, dlatego od nich zaczynam. Moje wnioski i wrażenia z tego eksperymentu opiszę w innym artykule. Jeśli myślicie o rozpoczęciu wielopieluchowania, to może Was trochę zainspiruję 🙂

* Źródło: https://stat.gov.pl/files/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5468/20/1/1/dzieci_w_polsce_w_2014_roku_charakterystyka_demograficzna.pdf

5 Replies to “Jak rozpocząć wielopieluchowanie? Nasz początek

  1. uwaga, moja córka ma 8 lat, do 1,5 roku była w pieluchach, ale tetrowych, tych co się gotuje i prasuje. Wyszłam z założenia, że pieluchy jednorazowe wydłużają czas , w którym dziecko ich używa. Właściwie może ze dwa max trzy razy miała na sobie jednorazowe pieluchomajtki, ze względu na długą jazdę samochodem. Trochę roboty przy tym było, ale dbając o logistykę dnia (i nocy) da się to ogarnąć. Nie żałuję tej decyzji, dziś zrobiłabym tak samo. Nigdy się nie odparzyła, nie miała żadnych alergii skórnych no i co najważniejsze, korzystanie z toalety przyszło niezwykle szybko;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.