Owies bezglutenowy

Owies bezglutenowy. Kłosy owsa.

Owsianka lub muesli na śniadanie to dobre, sycące i zdrowe śniadanie. W naszym domu zagościło już ładne kilka lat temu. Owies ma dobry smak sam z siebie i daje się przyrządzić na różne sposoby. Zazwyczaj wymaga gotowania, ale można też dostać płatki błyskawiczne, które wystarczy zalać wrzątkiem i odczekać kilka minut. Taka wersja dla zapracowanych lub zaspanych 🙂

Strasznie mi z początku brakowało na diecie eliminacyjnej płatków owsianych. Do niedawna codziennie szykowałam albo płatki jaglane, albo gryczane. Strasznie pragnęłam jakiejś odmiany, bo to jednak nie to. Chociaż jaglanka dzięki blogerce Smakoterapii zyskała w Polsce wielu fanów i fanek, w tym mnie 🙂

Unikanie glutenu jest dość uciążliwe. Najbardziej popularne zboża, którymi zajadamy się na co dzień zawierają gluten. Pszenica oczywiście, jęczmień, żyto, owies…. Zaraz, zaraz! Owies nie jest taki oczywisty. Raz mówią, że może być z glutenem a raz że bez. Jak to jest możliwe?

Skąd ten gluten w owsie?

Owies naturalnie nie zawiera glutenu. W procesie zbioru, przechowywania i przetwarzania zachodzi jednak zazwyczaj kontakt z innymi zbożami. Taki „zwykły” owies staje się więc silnie zanieczyszczony i nie nadaje się do spożycia dla chorych na celiakię.

Czy osoby, dla których kuchnia bezglutenowa jest kwestią wyboru a nie konieczności, powinny go unikać? Zawartość glutenu nie jest wysoka jak w innych zbożach, więc osobiście bym kupowała zwykły.

Aby owies był prawdziwie bezglutenowy, musi zachodzić ścisła kontrola na każdym etapie produkcji. Ziarna wysiewa się na polach, gdzie nie rosły inne zboża. Zbiór dojrzałego owsa zachodzi tylko przy pomocy dedykowanych maszyn (oczyszczonych ze śladów innych zbóż) i gromadzi w specjalnych silosach. W zakładach produkcyjnych przeznacza się taśmy tylko dla przerobu tego bezglutenowego owsa, żeby nie mógł być zanieczyszczony. Brzmi skomplikowanie i nieopłacalnie? Na szczęście Finowie myślą inaczej i to właśnie głównie z tego rynku pochodzi importowany do nas owies bezglutenowy. Chińczycy też zresztą próbują zawojować ten rynek.

Gdzie to kupić?

Jest kilku producentów, którzy oferują płatki owsiane i mąkę. Moim lokalnym markecie znalazłam jedynie produkty marki Provena. Cenowo wychodzi dość drogo, ale nie jem owsianki codziennie. Lepiej wygląda oczywiście zaopatrzenie sklepów internetowych, ale trzeba wtedy jednorazowo zamówić większą ilość, żeby się to opłaciło. Można go też znaleźć w sklepach z ekologiczną żywnością, wtedy też zazwyczaj jest większy wybór.

Nie próbowałam kupować osobno mąki owsianej. Wydaje mi się to nieopłacalne na moje potrzeby. I tak mój składzik mąk bezglutenowych niemal wylewa się z szafki. Kiedy w przepisach znajduję mąkę owsianą na liście składników, to mielę płatki z owsa bezglutenowego i voila – gotowe!

Owsianka na śniadanie to jest jednak to! Oprócz jaglanki i gryczanki, znów gości na naszym stole. Mamy swoje ulubione kombinacje smakowe. Starszy syn, podobnie jak wielu kilkulatków, jest dość wybredny. Poza musli upodobał sobie szczególnie taką owsiankę z czarnymi porzeczkami. Jest kolorowa, sycąca, zdrowa i smaczna. Czego chcieć więcej? Tylko urozmaiceń, ale na to przyjdzie czas wraz z dołączeniem kolejnych owoców do diety.

Jeśli macie jakieś sprawdzone sklepy internetowe, gdzie można się dobrze zaopatrzyć w płatki, kasze, makarony czy bakalie, to nie omieszkajcie napisać w komentarzu 🙂 Nadal poszukuję, bo zużywam je niemal hurtowo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.