Reuse? Czy jest sens przerabiać śmieci?

Plastikowy śmieć. Reuse

Przeglądając grupy i fora poświęcone ruchowi zero waste lub less waste często spotykam pytania o to, czy można ponownie wykorzystać i przerobić jakieś opakowanie. W końcu jest taka zasada w ruchu zero waste 5 R, a w niej jedno z przykazań to „reuse”. Najczęściej dotyczy to jakiegoś plastiku, ale też bywa że szkła lub innego tworzywa. To co mnie uderza w odpowiedziach to baaardzo częste propozycje przerobienia tego śmiecia na… inny śmieć.

Nie krytykuję, a wręcz wspieram ponowne wykorzystanie czegoś do użytku. Przykładowo taka butelka plastikowa może być napełniona ponownie innym płynem (czy spożywczym to już kwestia sporna). Nic nie szkodzi żeby zostawić słoik po dżemie i przechowywać tam farbę, która nam została po malowaniu. Albo zachować wypraskę po jajkach i wziąć ją ze sobą na targ, żeby ponownie użyć. Takie rzeczy przychodzą nam dosyć naturalnie i tak jakby trochę instynktownie. Często jednak padają propozycje przerabiania tych różnych odpadów na niepotrzebne rzeczy lub dekoracje. Takie „reuse” na siłę nie jest wcale w duchu zero, czy less waste.

Masz płyty CD? Zrób sobie z nich mozaikę. Masz niepotrzebną butelkę po Coli? Przetnij na pół i zrób sobie 10 już wazonik na kwiaty, tylko wcześniej nie zapomnij obkleić jakimś kolorowym papierem to będzie przy okazji decoupage. Są tacy artyści, którzy dzięki swoim zdolnościom i kreatywności potrafią zrobić ze śmieci dzieło sztuki. Takich ludzi jest jednak tylko garstka. Rolki po papierze, stare kartony czy puste butelki i puszki to dobry materiał na prace plastyczne dla dzieci, wspierające ich rozwój. Ale czy jako dorośli też powinniśmy tak wszystko przerabiać? To jest dobre czy złe?

Nie przypadkowo w zasadzie 5 R ruchu zero waste słowo reuse występuje dopiero po dwóch innych hasłach. Najpierw jest refuse – odmów, następnie reduce – zredukuj, zmniejsz ilość a dopiero następne w kolejności jest przerobienie, ponowne użycie. Z jednego kartonu po mleku mogę zrobić doniczkę na sadzonki. Ale jeżeli kupuję ich 7 tygodniowo, to zaczyna się tego robić zdecydowanie za dużo. Boli mnie wyrzucanie kartonów po mleku, to może kupię je w większym opakowaniu, albo może szklanym? Szkło nie jest lepsze? To może jednak butelka, ale wielorazowa do wykorzystania np. z mlekomatów? Są w ogóle jeszcze mlekomaty w miastach, czy ta idea upadła? Przerabianie opakowań po produktach, czyli zasadniczo śmieci na dekoracje jest kreatywne, ale niekoniecznie praktyczne. Ile można sobie zrobić ozdobnych obrazków, doniczek czy wazonów? Rodzina też nie zawsze chce być obdarowana takimi prezentami, a rękodzieło nie jest łatwe w sprzedaży.

Przerabianie generuje też inny problem – śmieć może przestać nadawać się do recyklingu. Połączenie różnych rodzajów tworzyw na stałe może sprawić, że nie da się go już posortować i wykorzystać ponownie. W takiej sytuacji trzeba będzie wyrzucić ten przedmiot jako odpad zmieszany. A nie ukrywajmy, możemy dać dłuższe życie przedmiotom, ale w końcu i tak trafią do kosza. Jeżeli przerobię T-shirt na włóczkę bawełnianą i wydziergam sobie z tego pantofelki – to nadal pozostanie bawełną. Ale jeżeli zrobię sobie pufę z butelek, owinę gąbką i obszyję materiałem to co potem? Będę wszystko zdzierać, rozpruwać żeby posortować te śmieci?

Walka ze skażeniem środowiska śmieciami jest potrzebna i warto zastanowić się przed wyrzuceniem, czy jest to konieczne. Może da się wykorzystać, może da się naprawić? Ale zamiana odpadków na ładniejsze odpadki? Dla mnie to bezsensowne.

One Reply to “Reuse? Czy jest sens przerabiać śmieci?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.