Wegańska Wielkanoc z alergikiem

Wielkanoc

Tegoroczna Wielkanoc jest dla mnie kulinarnym wyzwaniem. W ostatnich latach obywałam się bez mięsa. W obecnym trzeba jeszcze zapomnieć o jajkach, bo mój młodszy syn ma na nie silne uczulenie. A przecież stół wielkanocny jajkami i mięsiwem stoi! Co w takim razie można przygotować, gdy ma się w domu alergika?

W poszukiwaniu inspiracji wrzuciłam w przeglądarkę hasło „wegańska Wielkanoc” i powybierałam przepisy, które przetestuję.

Mam już chrzan, zarówno tarty jak i korzeń, przygotowałam też buraki. Bez ćwikły nie wyobrażam sobie tych Świąt. Tylko co do tego na talerz?

Na pierwszy ogień wybrałam do zrobienia coś kiełbasopodobnego. Najbardziej zbliżone do tego, co mogę ugotować przy naszej diecie eliminacyjnej były dwa przepisy.

Ostatecznie wybrałam takie, a jest to wegańska kiełbasa do kanapek z bloga Veganbanda (http://veganbanda.pl/recipe/weganska-kielbasa-do-kanapek/). Wczoraj już została zrobiona i ugotowana. Konsystencja nie jest dokładnie taka jak na zdjęciach, ale jest na tyle zwarta żeby dało się pokroić. Nie obyło się oczywiście bez przeróbek przepisu i mąkę z cieciorki zastąpiłam mąką z zielonego groszku.

Nie ma Wielkanocy bez żurku! Zakwas kupiłam gotowy, natomiast bulion postanowiłam ugotować sama. Autorką przepisu, z którego skorzystam jest Marta Dymek z Jadłonomii i będzie to jej żurek z pieczonym jabłkiem (http://www.jadlonomia.com/przepisy/zurek-z-pieczonym-jablkiem/. Warzywa już czekają na wrzucenie do garnka, a jabłka schowałam do szafki przed synem. Inaczej zastałabym w kuchni same ogryzki.

Na wytrawne danie czeka w lodówce gotowy płat ciasta francuskiego. Udało mi się znaleźć w sklepie taki, który nie zawiera mleka ani jajek. A wykorzystam go do zrobienia pasztecików buraczano-batatowych z porem autorstwa erVegan (https://ervegan.com/2015/02/paszteciki-buraczano-batatowe-z-porem/). Przepis wygląda bardzo prosto i zachęcająco.

Żeby było coś „jajecznego” zrobię również swoją wersję pasty kanapkowej z czarną solą. Kiedyś robiłam ją na bazie ciecierzycy, obecnie ze względu na alergię małego, wykorzystuję do tego białą fasolę. Czarna sól to świetna przyprawa, która ma jajeczny posmak i zapach dzięki zawartości siarczanów. Moją wersję pasty bezjajecznej z fasoli znajdziecie tutaj.

A na koniec coś słodkiego. Wyzwaniem było znalezienia wegańskiej wersji mazurka, ale jeszcze najlepiej bez orzechów. Dopiero rozszerzamy dietę o orzechy i postanowiłam, że na pierwszy ogień pójdą migdały. W połączaniu z sezamem, który już jest obecny w diecie, powstanie taki oto mazurek daktylowy z bloga Dobre Zielsko (https://dobrezielsko.pl/weganski-mazurek-daktylowy/). Jedyny zastępnik, jakiego użyję to inne słodziwo zamiast syropu daktylowego.

Oby eksperymenty kulinarne były udane, a stół pełny pyszności 🙂 A jeżeli zasmakuje jeszcze mięsożernym członkom rodziny, to będzie już sukces!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.