Żywność ekologiczna i ekologia nie idą w parze?

market

Całkiem niedawno w trakcie rozmowy z przyjaciółką, napomknęła ona o pewnym paradoksie. Zwróciła uwagę na to, że ekologiczna żywność pakowana jest w tony folii i jak to się ma faktycznie do ekologii i ograniczania śmieci.

Żywność bio i ekologia niekoniecznie mają ze sobą coś wspólnego, chociaż mogłoby się nam wydawać że jest inaczej. Bardzo cieszę się, że obecnie panuje trend powrotu do zdrowej żywności i uważam to za pozytywne zjawisko. Jednak biznes obdarty jest ze skrupułów i kieruje się przede wszystkim zyskiem a nie dobrem ogółu. Nie inaczej jest w przemyśle spożywczym i handlu.

Czym w ogóle jest z definicji żywność bio i czy różni się od eko albo organicznej?

Okazuje się że BIO, EKO czy ORGANIC według przepisów to jedno i to samo! * Wszystkie te nazwy odnoszą się do żywności ekologicznej, której produkcja musi spełniać normy rolnictwa ekologicznego. Jest ona produkowana bez użycia sztucznych nawozów, pestycydów, chemicznych środków ochrony roślin, antybiotyków, nie może być GMO. Można stosować nawozy mineralne oraz naturalne środki ochrony roślin, które są wyprodukowane z naturalnych składników występujących w przyrodzie.

Producenci są kontrolowani i muszą mieć certyfikat, żeby oficjalnie móc nazywać swoje produkty ekologicznymi, bio lub organicznymi. Certyfikat ten zobaczymy na opakowaniu przy pomocy unijnego loga tzw. „euroliścia” .

Producenci stosują też nazwy „naturalny” albo „zdrowa żywność”, które nie są regulowane prawnie a mogą sugerować, że mamy do czynienia z żywnością organiczną. Często jednak to tylko chwyt marketingowy, a takie jedzenie niekoniecznie ma dobre pochodzenie i skład.

Wrócę jednak do problemu opakowań żywności ekologicznej. Dlaczego w sklepach znajdziemy ją zazwyczaj opakowaną w plastik? Producenci żywności ekologicznej dostają od sklepów konkretne wytyczne jak mają zapakować swój produkt i nie mają zbytniego pola do popisu. Regulacje prawne co do nazewnictwa „żywność ekologiczna” dotyczą jedynie produkcji, a nie opakowań.

Plastikowe opakowania to kwestia wygody dużych sklepów samoobsługowych. Przepisy mówią, że żywność ekologiczna musi się odróżniać od tradycyjnej wyglądem, żeby nie mylić klientów. Folia chroni bardziej przed uszkodzeniem, często pomaga dłużej zachować świeżość i a także wg twierdzeń sprzedawców ma uniemożliwić skażenie pestycydami z produktów pochodzących z tradycyjnych upraw. Jest też to swojego rodzaju zabezpieczenie przed nieuczciwymi klientami, którzy droższe produkty bio przepakowują, aby zaoszczędzić.

Czy istnieje jakieś rozwiązanie tego problemu? W świecie idei powinniśmy kupować żywność ekologiczną jedynie w specjalnych sklepach lub na ryneczkach bezpośrednio od rolnika gdzie nie ma wymogu plastikowych opakowań. W rzeczywistości jednak kwestia wygody i zaoszczędzenia czasu skłania nas do zakupów w marketach. Może więc przyszłością będzie pakowanie produktów eko w opakowania przyjazne środowisku, np. z biopolimerów albo z papieru czy kartonu? Albo pod naciskiem petycji władze dostosują przepisy i zezwolą na inny sposób oznaczania takiej żywności?

Co o tym sądzicie? Też macie mieszane uczucia gdy żywność ekologiczna zapakowana jest w folię?


* Mówią o tym Rozporządzenie Rady nr 834/2007 z dnia 28 czerwca 2007 r oraz Rozporządzenie Komisji (WE) nr 889/2008 z dnia 5 września 2008 r .

4 Replies to “Żywność ekologiczna i ekologia nie idą w parze?

  1. Przy okazji ostatnich zakupów również zauważyłam, że żywność eko pakowana jest w folie. Choć niekiedy zdarzają się inne opakowania, tak folia zdecydowanie przeważa…

    1. Ja też nie. Ostatnio bakalie i orzechy kupuje w warzywniaku do swojego worka na wagę. Ale np. w markecie bym się nie odważyła tak kupić, bo wiele razy widziałam jak ludzie wkładają ręce do pojemników i podjadają sobie w sklepie :/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.