60 rzeczy mniej

mniej

Na początku roku zadeklarowałam chęć wzięcia w aktualnym wyzwaniu na rok 2020 o nazwie #1000rzeczymniejw2020. Mam w planach dalsze odgracanie swojej przestrzeni życiowej i uczestnictwo w nim będzie z pewnością przydatne. Zadanie trudne i żmudne, więc każda dodatkowa motywacja i wsparcie jest na wagę złota.

W tytule zdradziłam już orientacyjną ilość przedmiotów, które ubyły z domu. Nie jest zbyt dokładna, bo nie szacowałam dokładnie ilości oddanych szmatek czy różnych drobnych śmieci. Niesprawne elektrosprzęty i inne przedmioty, które nie mogą trafić do zwykłych koszy pojechały do PSZOK.

Co jeszcze ubyło z domu? Po porządkach w szafkach łazienkowych uzbierałam trochę przestarzałych kosmetyków, kremów i jakąś leciwą oliwkę dla dzieci. Przejrzałam też nasze „artykuły papiernicze” i znalazłam w nich zaschnięty korektor i kilka wypisanych flamastrów. Stare dziecięce zabawki zostały pozbawione swoich „elektronicznych serc” i również powędrowały do kosza.

Dwie rzeczy udało się sprzedać, chociaż to niełatwa sztuka 🙂 Jedna zabawka i jedna książka mają już nowych właścicieli.

To dopiero czubek góry lodowej, ale od czegoś trzeba zacząć! Zawsze to kilka rzeczy mniej. Za miesiąc kolejne podsumowanie tego, co uda się zrobić w lutym 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.