Naturalny dezodorant składniki
Ekologia

Być less waste #05 – naturalny dezodorant

Kilka lat temu nie przyszłoby mi przez myśl zrobić własny, naturalny dezodorant. Wtedy miałam dużo mniejszą wiedzę na temat składników, które znajdują się w kosmetykach, które używamy na co dzień. No bo czy przeciętny zjadacz chleba zastanawia się czy mydło, którym myje ręce albo szampon do włosów są dla niego toksyczne? Przecież to oczywiste, że producenci by nie wypuścili na rynek czegoś, co nam szkodzi, prawda? No niestety tak dobrze to nie ma, obecnie do wszelkich produktów lepiej podchodzić z dozą rezerwy i nieufności.

Mija teraz jakoś półtora roku odkąd zmuszona byłam wyrzucić kilka jasnych bluzek, w tym moją ulubioną, z powodu zażółceń pod pachami. Szukałam sposobu na uratowanie ubrań, między innymi próbując metodę z octem, ale bez skutku. Wtedy dopiero dowiedziałam się, że winnym żółtych plam na jasnych ubraniach jest glin, a właściwie jego sole zawarte w antyperspirantach. Postanowiłam wtedy sobie, że więcej takich nie kupię i przerzuciłam się na dezodoranty bez związków glinu. Wcale jednak nie jest takie łatwo kupić. Dodatkowo ich skład jakoś bardzo mnie nie zachwycał.

Nie wiem czyjego autorstwa jest stwierdzenie „Nie nakładaj na skórę tego, czego byś nie zjadł”, ale przemawia ono do mnie. Skóra wcale nie jest nieprzepuszczalną barierą. Stanowi ona ochronę, to prawda, ale jednocześnie jest porowata i podatna na wchłanianie różnych substancji. Inaczej stosowanie kosmetyków odżywczych takich jak kremy nie miałoby zbytnio sensu, nieprawdaż?

W internecie znalazłam kilka wersji przepisów na dezodoranty i wszystkie były do siebie dość zbliżone. Najczęściej opierają się na 3-4 składnikach: oleju kokosowym, sodzie, olejku zapachowym i czasem dodatkowo skrobi, tylko proporcje się zmieniają. Przetestowałam jeden z nich z małą modyfikacją i jestem zadowolona z efektu, dlatego dzielę się dalej 🙂

Składniki:

3 czubate łyżki oleju kokosowego

5 łyżek sody oczyszczonej

10-15 kropli olejku eterycznego (z drzewa herbacianego, bergamotki, geraniowy, lawendowy, cytrusowy… kto co lubi).

naturalny dezodorant - składniki: soda, olejek eteryczny i olej kokosowy

Wykonanie

Olej kokosowy trzeba lekko podgrzać w garnuszku albo nałożyć do słoiczka i włożyć do kąpieli wodnej. Ma się stopić, ale nie być gorący. Do oleju wsypujemy sodę oczyszczoną i dokładnie mieszamy, żeby nie pozbijała się w grudki. Jednocześnie dodajemy wybrany olejek eteryczny. Można poczekać aż olej kokosowy znów stężeje, albo włożyć na krótki czas do zamrażarki żeby przyspieszyć ten proces. Jak stężęje to dezodorant gotowy jest do użycia 🙂

Soda oczyszczona odpowiada za jego działanie przeciwzapalne i oczyszczające, olej kokosowy natomiast jest nośnikiem i nawilża skórę. Olejki eteryczne nie tylko dają ładny zapach, niektóre z nich mają też działanie przeciwbakteryjne. Należą do nich między innymi: olejek z drzewa herbacianego, bergamotowy lub eukaliptusowy.

W podanym tu przepisie nie ma żadnego utwardzacza, dlatego trzymam go w małym słoiczku i nakładam palcami. W niektórych przepisach w internecie można się spotkać z dodatkiem wosku pszczelego, który nadaje dezodorantowi twardą konsystencję. Wtedy można przelać go do sztyftu.

Naturalny dezodorant w słoiczku

Taki naturalny dezodorant jest bardzo łatwy w przygotowaniu i cały proces nie zajmuje więcej niż 5-10 minut. Zachęcam do spróbowania 🙂

Na koniec podlinkuję fajny artykuł z bloga Antyweszki na temat dezodorantów (wraz z innym przepisem) oraz Sroki wyjaśniający czym jest ałun.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.