mydło w kostce, szampon w kostce
Ekologia

Być less waste #06 – szampon i mydło w kostce

Czy wszystko musi być dzisiaj ekologiczne? Czy trzeba się ciągle poświęcać i utrudniać sobie życie?

Nie, nie ma takiej potrzeby. Poświęcanie się bardzo szybko prowadzi do frustracji i rezygnacji z proekologicznych działań. Są jednak pewne drobne zmiany, które nie są uciążliwe, a sprawiają że góra śmieci zaczyna rosnąć wolniej. Uważam, że używanie kosmetyków w kostce, zamiast w plastikowych opakowaniach są właśnie taką niewielką, ale znaczącą zmianą.

W dzieciństwie widziałam tylko mydło w kostce, innego sobie nawet nie przypominam. Innego wyboru nie było i kropka. Każdy wie, że z mydłem w kostce wiążą się różne drobne problemy takie jak fakt, że po myciu jest ono mokre i brudzi mydelniczkę, spada z umywalki ( lubi też wymykać się z rąk 😉 ). Używanie go po innych osobach może wzbudzać zaś pewną odrazę. Gdy w sklepach pojawiły się mydła w płynie, przyjęłam to za świetną opcję i chętnie z nich korzystałam do niedawna. Wszystko byłoby fajnie tylko cóż… nie jest to zbytnio ekologiczne.

Długo się nie zastanawiając postanowiłam dobrowolnie zrezygnować z „luksusów” i wrócić do korzeni 😉 Ponowne przerzucenie się na mydło w postaci kostki nie było wcale trudne – ot kwestia przyzwyczajenia. Domownicy nie protestują (przynajmniej głośno), a butelka z dozownikiem schowana jest na co dzień w szafce. Wystawiam ją tylko dla gości, żeby czuli się komfortowo. Dzięki temu jest wilk syty i owca cała.

O czymś takim jak szampon w kostce usłyszałam chyba dopiero rok temu, może dwa lata temu. Na różnych targach oraz w internecie można zetknąć się z wyrobami niewielkich manufaktur, które tworzą naturalne kosmetyki. Ale że wytwarzają też szampon? W kostce? Czy to aby wygodne w użyciu?

Okazja do wypróbowania takiego specyfiku nadarzyła się, gdy kilka miesięcy temu dostałam go w prezencie od przyjaciółki.

Testowałam mydło tylko jednej firmy, weźcie więc proszę za poprawkę, że nie mogę wypowiedzieć się zupełnie obiektywnie. Jak wrażenia z korzystania? Bardzo pozytywne. Producent zaleca, żeby spienić kostkę w dłoniach i nakładać tą pianę na włosy. Mycie jest bezproblemowe, a szampon zachowuje się i nanosi na włosy dokładnie tak jak trzeba. Nie odczuwam też kłopotów przy spłukiwaniu go z włosów. Sama kostka starcza na długo, z pewnością dłużej niż mój wcześniejszy szampon o standardowej pojemności.

Wiem, że pielęgnacja włosów to temat rzeka i co kobieta, to inne potrzeby. Akurat moje włosy nie wymagają jakiejś specjalnej pielęgnacji na co dzień. Na półce w drogerii sięgam po prostu po kosmetyki „do włosów normalnych”. Nie stosuję żadnych masek, olejów, czy odżywek z braku takiej potrzeby.

Nie chcę przekonywać więc żadnej z Was, że kupicie pierwszy z brzegu szampon w kostce i będzie dobrze. Możliwe, że trzeba byłoby wypróbować kilka rodzajów lub też kosmetyk od różnych producentów. Chcę Was natomiast przekonać, że można w ogóle pomyśleć o takiej zmianie 🙂 Na rodzimym rynku jest co wybierać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.