W domu siedź

domy

Od kilku dni życie publiczne zaczyna zamierać. Wiosna nadeszła, świeci piękne słońce i aż chciałoby się wyjść na spacer… Tymczasem panoszący się po świecie wirus na dobre zagościł się teraz w Polsce i jest jak jest.

Zewsząd docierają komunikaty #zostańwdomu. No to siedzimy…

Dzieci jak tornado przetaczają się przez mieszkanie i dbają o to, żeby mieć co sprzątać 😉 Próbujemy jednak widzieć w tej sytuacji jakieś pozytywy. Odkurzamy planszówki, zeszyty z kolorowankami, wyklejankami i tym podobnymi zagadkami. Konieczny też jest spacer do pobliskiej kępy zieleni, gdzie się zbyt dużo ludzi nie przewija, za to można pozbyć się nadmiaru energii ganiając po ścieżkach.

Jest więcej czasu na sprzątanie. Nie żeby się jakoś dużo bardziej chciało niż zwykle, ale jak się siedzi w swoich czterech ścianach to wszystko widać jak na patelni…. Zaczęłam też bardziej intensywne porządki i pozbywanie się niepotrzebnych rzeczy. Staram się co prawda regularnie zmniejszać ilość rzeczy w domu (o postępach w tym roku pisałam tu i tu), ale wiadomo jak to bywa.

W końcu jest też czas na odświeżenie hobby, albo zaczęcie przygody z kolejnymi 😉 Zabrałam się za stare projekty (głównie drewniane), które leżały rzucone w kąt. Zaległości książkowych akurat nie mam, kończę po prostu po kolei wszystkie tytuły przyniesione z biblioteki. Będzie też więcej czasu na ten blog 🙂

Wiem, że trudno zachować spokój, szczególnie gdy ogląda się TV i inne media, które lubią podgrzewać atmosferę. Panika nic nam nie da. Lepiej poszukać pozytywów, skoro nie mamy za dużo wpływu na obecną sytuację. A ta przecież nie potrwa wiecznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.