• zmiany
    Blog

    Idą zmiany

    Minęło półtora roku odkąd założyłam ten blog. Radzi on sobie coraz lepiej, co mnie oczywiście bardzo cieszy i motywuje do dalszej pracy. Nadszedł jednak moment, kiedy uznałam że potrzebuję zmian i większego ukierunkowania w tym, co tworzę. Chociaż wizja mojego bloga cały czas jest taka sama, rozmył się nieco w trakcie jego tworzenia. W powitalnym wpisie określiłam jaki przyświeca mi cel w tworzeniu tego miejsca. Chcę dzielić się wiedzą i doświadczeniem związanym z byciem na diecie eliminacyjnej oraz szerzyć wiedzę o zdrowym żywieniu. Chcę, żeby to miejsce stało się oazą dla mam małych alergików, które przeczesują internet w poszukiwaniu informacji o tym, jak pomóc swojemu dziecku. Kilka lat temu sama…

  • domy
    Blog

    W domu siedź

    Od kilku dni życie publiczne zaczyna zamierać. Wiosna nadeszła, świeci piękne słońce i aż chciałoby się wyjść na spacer… Tymczasem panoszący się po świecie wirus na dobre zagościł się teraz w Polsce i jest jak jest. Zewsząd docierają komunikaty #zostańwdomu. No to siedzimy… Dzieci jak tornado przetaczają się przez mieszkanie i dbają o to, żeby mieć co sprzątać 😉 Próbujemy jednak widzieć w tej sytuacji jakieś pozytywy. Odkurzamy planszówki, zeszyty z kolorowankami, wyklejankami i tym podobnymi zagadkami. Konieczny też jest spacer do pobliskiej kępy zieleni, gdzie się zbyt dużo ludzi nie przewija, za to można pozbyć się nadmiaru energii ganiając po ścieżkach. Jest więcej czasu na sprzątanie. Nie żeby się…

  • chrusty
    Alergia,  Blog

    Pączki i chrusty – świętujemy

    W tym roku łatwiej było nam świętować Tłusty Czwartek niż poprzednio. Obecnie nie musimy już stosować diety bezglutenowej, łatwiej było więc kupić gotowe pączki w mieście. Mimo to nie dla nas jeszcze tradycyjne wypieki zawierające mleko i jaja. Co więc mogliśmy zrobić? Na całe szczęście w dużym mieście nietrudno o wegańskie lokale i to tam skierowaliśmy kroki. Świetną listę miejsc, gdzie można zdobyć wegańskie pączki znalazłam tu: http://roslinnyhawek.pl/2019/02/gdzie-zjesc-weganskie-paczki-we-wroclawiu/. Rano udało się obkupić w pyszne, słodkie pączki i zadowolić tym każdego członka rodziny 🙂 I tu ważna uwaga, dla tych, którzy też unikają alergenów. Wegańskie wypieki nie mają jaj i mleka, ale… mają inne alergeny! Trzeba się dopytać, czy użyto mleko…

  • Blog,  Dania główne,  Przepisy

    Cynamonowy ryż

    Jest to jedna z dwóch potraw poznanych podczas pobytu w Norwegii, które na stałe zagościły w mojej kuchni. Nie bardzo wiedziałam jak przetłumaczyć nazwę „risgrøt”, dosłownie musiałaby to brzmieć coś jak „ryżanka”. A cóż to jest? To tradycyjne danie goszczące na norweskich stołach, przygotowane z krótkiego i kleistego ryżu, długo gotującego się z mlekiem. Gotowy, miękki i rozpływający się w ustach ryż posypywany jest cukrem i cynamonem, a na środek kładzie się kosteczkę masła (smørøye). Często spotykałam się z tradycją jedzenia cynamonowego ryżu jako sobotniego obiadu. Jest on też jednym z dań przygotowywanych w Święta Bożego Narodzenia. Wersja oryginalna została oczywiście na nasze potrzeby zweganizowana. Mimo, że cynamonowa ryż jest…

  • koktajl
    Blog

    Projekt „Koktajle”

    W połowie stycznia, we wpisie o mikrobach i cukrze, wspomniałam że zamierzam włączyć zielone koktajle do codziennej diety. Do tej pory pojawiały się u nas może kilka razy w miesiącu. Zazwyczaj nie mam na nie pomysłu lub też produkty, które akurat mam pod ręką niezbyt do nich pasują. Akurat tak się złożyło, że z moją deklaracją zbiegło się aktualne wyzwanie prowadzone przez blog Zielone koktajle, gdzie do końca lutego codziennie można pobrać sobie gotowe przepisy na każdy dzień. Same zaś propozycje koktajli nie są tylko z rodzaju zielonych, ale w niemal każdym kolorze tęczy 🙂 Raźnie zabrałam się za miksowanie i skorzystałam z 4 przepisów w pierwszym tygodniu. Czemu nie…

  • plany
    Blog

    Plany, plany, plany…

    Idealnie byłoby, gdybym plany na rok 2020 miała wpisane do kalendarza w już grudniu. Tak zresztą zamierzałam, chcąc wykorzystać na to przerwę między Świętami a Nowym Rokiem. Udało mi się swoje cele całkiem dobrze rozpisać na kawałki, ale z umiejscowieniem w kalendarzu jest już trudniej. Wciąż dużo jest niewiadomych oraz zależności „gdy będzie to, to zadzieje się tamto”. Z tego powodu szósty dzień stycznia nadal zastaje mnie z głową w kalendarzu i mętlikiem w głowie. Odchodząc nieco myślami od własnych pomysłów i celów, postanowiłam wziąć w 2020 roku udział w dwóch wyzwaniach. Pierwszym z nich jest #rokbezplastiku. Autorka wyzwania namawia do maksymalnej rezygnacji z jednorazowych foliówek na rzecz papierowych oraz…

  • Blog

    Święta, pierniczki i Nowy Rok

    W tym roku nie przygotowywałam żadnych wigilijnych potraw, a jedynie świąteczne słodkości. Byliśmy zaproszeni na Wigilię do rodziców i dzięki temu częściowo ominęła mnie przedświąteczna gorączka 🙂 Moja mama zaczyna mieć naprawdę wprawę w przerabianiu tradycyjnych przepisów na takie, które są dobre dla alergików. Dlatego też podjęła się misji częściowego zweganizowania świątecznych potraw. Dla niektórych może się to wydawać niczym specjalnym, ale dla kogoś kto do tej pory gotował zupełnie „normalnie” jest to bądź co bądź eksperymentowanie. Bardzo doceniam jej starania o to, żeby móc zaserwować coś, co mogą zjeść wszyscy bez wyjątku. W naszym domu trwała za to masowa produkcja korzennych ciasteczek we współpracy z dwoma brzdącami 🙂 Strasznie…

  • Blog

    Minął już rok!

    Wczoraj minął rok od publikacji pierwszego posta na moim blogu! Szybko zleciał mi ten czas i nauczył kilku nowych rzeczy. Pozwólcie, że podzielę się kilkoma refleksjami z tej okazji 🙂 Przez ostatnie 12 miesięcy opublikowałam 94 wpisy, czyli średnio niecałe 8 wpisów na miesiąc. Z początku pojawiały się częściej, później liczba ta nieco spadła. Kto śledzi mój blog ten może zauważył, że ostatnio znów zwiększyłam częstotliwość pisania. Widzę wyraźnie jak zmiany w rytmie dnia i brak stałego czasu odbija się na regularności w publikacjach. Najtrudniej było mi zaraz po rozpoczęciu studiów tej jesieni. Dodatkowy czas poza domem i ten, który muszę poświęcić na naukę, spowodował że już nie wiedziałam momentami…

  • Blog

    Mieszanki przyprawowe to zło?

    Wyobraź sobie, że szukasz w internecie ciekawego przepisu na danie. Widzisz kuszący tytuł, otwierasz zakładkę, czytasz listę składników, a tam… przyprawa do kurczaka/ryby/ziemniaków/bigosu/grilla etc. Co robisz? Ja z irytacją zamykam ten przepis i szukam następnego. Przyprawa do czegoś tam, czyli co? Którego producenta? Co tam jest w środku? Nie ukrywam, że nie przepadam za gotowymi mieszankami przyprawowymi. Jedyne wyjątki, od reguły, które stosuję w kuchni to curry, garam masala oraz czasem czubryca zielona lub czerwona. Dlaczego uważam takie gotowe mieszanki przyprawowe za zło? Mam ku temu dwa zasadnicze powody. Po pierwsze skład. Oprócz samych przypraw znajdziemy w takim aromatycznym granulacie dodatki takie jak wszędobylski glutaminian sodu, ale też inozynian czy…

  • Blog

    Przytłoczenie

    Kto tu częściej zagląda, ten pewnie widzi spadek częstotliwości wpisów. Dlaczego tak się dzieje? Główny powód to studia. Wspominałam o tym, że jest zaczynam we wpisie z początku października. Czekałam na początek roku akademickiego z radością i niecierpliwością przez całe wakacje, od momentu kiedy się na nie zrekrutowałam. Wybór studiów z dietetyki nie był przypadkowy i jak najbardziej świadomy. Od kilku lat zgłębiam informacje na temat zdrowego żywienia, żeby sensownie zbilansować dietę swoich alergików i własną. Mąż chodzi swoimi torami, ale to jego wybór 😉 Wiedza ta jest pasjonująca i z ogromną przyjemnością chodzę na kolejne zjazdy. To są jednak jakby nie patrzeć studia i trzeba się … uczyć. Lubię…