• Blog

    Święta, pierniczki i Nowy Rok

    W tym roku nie przygotowywałam żadnych wigilijnych potraw, a jedynie świąteczne słodkości. Byliśmy zaproszeni na Wigilię do rodziców i dzięki temu częściowo ominęła mnie przedświąteczna gorączka 🙂 Moja mama zaczyna mieć naprawdę wprawę w przerabianiu tradycyjnych przepisów na takie, które są dobre dla alergików. Dlatego też podjęła się misji częściowego zweganizowania świątecznych potraw. Dla niektórych może się to wydawać niczym specjalnym, ale dla kogoś kto do tej pory gotował zupełnie „normalnie” jest to bądź co bądź eksperymentowanie. Bardzo doceniam jej starania o to, żeby móc zaserwować coś, co mogą zjeść wszyscy bez wyjątku. W naszym domu trwała za to masowa produkcja korzennych ciasteczek we współpracy z dwoma brzdącami 🙂 Strasznie…

  • Blog

    Minął już rok!

    Wczoraj minął rok od publikacji pierwszego posta na moim blogu! Szybko zleciał mi ten czas i nauczył kilku nowych rzeczy. Pozwólcie, że podzielę się kilkoma refleksjami z tej okazji 🙂 Przez ostatnie 12 miesięcy opublikowałam 94 wpisy, czyli średnio niecałe 8 wpisów na miesiąc. Z początku pojawiały się częściej, później liczba ta nieco spadła. Kto śledzi mój blog ten może zauważył, że ostatnio znów zwiększyłam częstotliwość pisania. Widzę wyraźnie jak zmiany w rytmie dnia i brak stałego czasu odbija się na regularności w publikacjach. Najtrudniej było mi zaraz po rozpoczęciu studiów tej jesieni. Dodatkowy czas poza domem i ten, który muszę poświęcić na naukę, spowodował że już nie wiedziałam momentami…

  • Ekologia

    Żywe karpie i nasz narodowy sadyzm

    Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Trudno ten fakt przegapić, gdy już od dawna sklepy zdobią choinki, a z głośników lecą świąteczne piosenki. Poza dekoracjami pojawiły się też typowo świąteczne produkty – prezenty, bakalie, suszone owoce i … żywe karpie w basenach. Z głośników w Carrefourze, który jest moim najbliższym marketem, gdzie robię większe zakupy, leci co chwilę formułka o tym, że sprzedaż karpi odbywa się zgodnie z wytycznymi Głównego Instytutu Weterynarii. Z ciekawości podeszłam do stoiska zobaczyć jak się odbywa sprzedaż tych ryb. W basenie poza wspomnianymi karpiami pływały jeszcze dwa inne gatunki ryb. Plus – nie było tak okropnego przerybienia, jakiego świadkiem byłam w ulicznej sprzedaży jakieś 10 lat…

  • pasta z zielonego groszku
    Przepisy,  Sosy / dipy / pasty

    Kanapkowa pasta z zielonego groszku

    Smarowideł do kanapek nigdy dość 🙂 Dlatego dzisiaj na blogu zagości pasta z zielonego groszku; Zielony groszek ma swoją wyrazistą słodycz i smak. Trudno go więc traktować jako neutralną bazą do kanapkowych past na wzór ciecierzycy lub białej fasoli. Żeby uniknąć monotonii w diecie warto pożonglować nieco składnikami na smarowidła do chleba i używać do nich różnych strączków. Mam dwie ulubione pasty z zielonego groszku i dzisiaj podzielę przepisem się jedną z nich. Nadaje się też dla alergików, bo nie ma w niej nic bardzo uczulającego 🙂 O tej porze trudno o świeże warzywa, więc do dyspozycji mamy zielony groszek mrożony albo w puszcze. Mrożony będzie lepszym wyborem, bo nie…

  • Blog

    Mieszanki przyprawowe to zło?

    Wyobraź sobie, że szukasz w internecie ciekawego przepisu na danie. Widzisz kuszący tytuł, otwierasz zakładkę, czytasz listę składników, a tam… przyprawa do kurczaka/ryby/ziemniaków/bigosu/grilla etc. Co robisz? Ja z irytacją zamykam ten przepis i szukam następnego. Przyprawa do czegoś tam, czyli co? Którego producenta? Co tam jest w środku? Nie ukrywam, że nie przepadam za gotowymi mieszankami przyprawowymi. Jedyne wyjątki, od reguły, które stosuję w kuchni to curry, garam masala oraz czasem czubryca zielona lub czerwona. Dlaczego uważam takie gotowe mieszanki przyprawowe za zło? Mam ku temu dwa zasadnicze powody. Po pierwsze skład. Oprócz samych przypraw znajdziemy w takim aromatycznym granulacie dodatki takie jak wszędobylski glutaminian sodu, ale też inozynian czy…

  • Blog

    Przytłoczenie

    Kto tu częściej zagląda, ten pewnie widzi spadek częstotliwości wpisów. Dlaczego tak się dzieje? Główny powód to studia. Wspominałam o tym, że jest zaczynam we wpisie z początku października. Czekałam na początek roku akademickiego z radością i niecierpliwością przez całe wakacje, od momentu kiedy się na nie zrekrutowałam. Wybór studiów z dietetyki nie był przypadkowy i jak najbardziej świadomy. Od kilku lat zgłębiam informacje na temat zdrowego żywienia, żeby sensownie zbilansować dietę swoich alergików i własną. Mąż chodzi swoimi torami, ale to jego wybór 😉 Wiedza ta jest pasjonująca i z ogromną przyjemnością chodzę na kolejne zjazdy. To są jednak jakby nie patrzeć studia i trzeba się … uczyć. Lubię…

  • Brukiew. Frytki z brukwi
    Przepisy,  Śniadania / Kolacje

    Frytki z brukwi

    Brukiew to warzywo, które jeszcze w przedwojennej Polsce było często jadane. Dzisiaj trudno je kupić, chociaż w krajach skandynawskich takich jak Norwegia czy Szwecja, znajdziemy je w niemal każdym spożywczaku. Tam też zresztą, w norweskich sklepach, miałam okazję po raz pierwszy je oglądać i spróbować. Szkoda, że u nas warzywo to zostało zdegradowana do bycia rośliną pastewną. Warto jednak popytać sprzedawców, czy mają gdzieś do niej dostęp. Brukiew jest bogata w skrobię i można przygotować ją podobnie jak ziemniaki. W Skandynawii popularne jest przyrządzanie z nich purée (kålrotstappe), ale spotkałam się też z nią w zupie oraz wersji pieczonej. Najbardziej jednak przypadły mi do gustu frytki z brukwi i to…

  • sklep
    Alergia,  Zdrowo

    Gdzie ja to znajdę?

    Znacie to uczucie, kiedy specjalnie wybieracie się do sklepu po konkretny produkt, a go tam nie ma? To rozczarowanie, kiedy przeczesujecie półki i nie znajdujecie tego, czego szukacie? Ostatnio często mnie to spotykało. Nasze pokolenie powinno uważać się za szczęśliwe, bo smutne czasy komunizmu kojarzy jedynie z opowiadań rodziców i babć. Nigdy nie musieliśmy stać w monstrualnych kolejkach na ulicy, ani kupować produktów na kartki. W sklepach, które znamy, półki aż uginają się od ciężaru produktów. Kto ma ten luksus mieszkania w dużym mieście lub jego pobliżu, ten może dostać praktycznie wszystko, czego potrzebuje. Poza małymi sklepikami, warzywniakami możemy odwiedzić małe i duże markety oraz szereg sklepów specjalistycznych. Jedynie mieszkańcy…

  • cukier. cukrowy detoks
    Blog

    Cukrowy detoks

    „Od jutra nie kupuję słodyczy! ” A czemu właściwie nie od dzisiaj? No bo…. jest ciężki dzień, potrzebuję czegoś słodkiego do kawy, mam dużo pracy i chcę mieć trochę przyjemności… Taaaak. Wymówki zawsze się znajdą. Wracając z przedszkola, czy żłobka obiecuję sobie, że dzisiaj ominę sklep szerokim łukiem i nie kupię żadnej chałwy lub ciastek. Po czym przypominam sobie, że w sumie to jeszcze coś trzeba kupić do domu. Może zabrakło chleba i jak ja biedna zrobię sobie lunch? Albo dokupię przecier pomidorowy, bo mam wszystko na zupę pomidorową, ale o tym zapomniałam? A tymczasem niedaleko kasy sobie cichutko leżą batoniki. Przecież jeśli to super-hiper zdrowy słodycz bez cukru (tylko…

  • Ekologia

    Czy to czas na założenie maski?

    Przyszły chłodne dni i zaczął sezon grzewczy. Szczególnie ten ostatni tydzień z minusowymi temperaturami dał się nam we znaki. W tym samym czasie po raz pierwszy od dawna znów przeczytałam na przystanku informację o tym, że jakoś powietrza jest zła. Nooo taaak… ten smog. Dawno, dawno temu, gdy byłam jeszcze dzieckiem, zobaczyłam w gazetce popularnonaukowej zdjęcia ze stolicy Chin – Pekinu. Przedstawiało ono grupę ludzi na ulicy, a wszyscy oni nosili na twarzy maski. Wtedy pierwszy raz usłyszałam o tym, że powietrze może być tak zanieczyszczone, że nas truje. Cieszyłam się wtedy, że problem jakim jest smog nie dotyczy Polski. Później w szkole, na geografii wspominano, że Kraków jest nieco…