• mleko roślinne sojowe
    Alergia

    Czy dziecko może pić napoje roślinne?

    W dobie alergii na mleko krowie oraz zdobywającej popularność diecie wegańskiej, oferta dostępnych na rynku napojów roślinnych bardzo się poszerzyła. Można je praktycznie kupić niemal w każdym sklepie spożywczym, chociaż największy wybór jest w marketach i sklepach z żywnością bio. Rodzice unikający nabiału z powodu przekonań lub konieczności serwują te napoje swoim dzieciom i używają w potrawach. Często nasuwają się w związku z tym pytania. W jakim wieku dzieci mogą zacząć pić napoje roślinne? Czy można podawać je niemowlętom? Czy każde z nich jest równie wskazane, a może są lepsze i gorsze wybory? Postaram się rozwiać kilka wątpliwości. Ani mleko krowie w czystej postaci, ani roślinne nie powinno stanowić podstawy…

  • owies. Napoje roślinne
    Alergia,  Zdrowo

    Napoje roślinne – czy każde ma dobry skład?

    Napoje roślinne są dobrym zastępnikiem mleka krowiego dla osób, które go unikają. Obecnie w sklepach wybór jest bardzo duży. Napoje te różnią się znacznie między sobą rodzajem, smakiem oraz składem. Najbardziej uniwersalna zasada dotycząca wybierania produktów jest bardzo prosta – im krótszy skład tym lepiej. Podobnie jest i w tym przypadku. Nie każdy dodatek do żywności jest niepożądany, dlatego postanowiłam przyjrzeć się bliżej tym, które znajdziemy w „mlekach roślinnych”. Najprostsze składy w roślinnych napojach, jakie możemy napotkać (chociaż rzadko) to surowiec i woda. Surowcem tym mogą być rozmaite ziarna, strączki czy orzechy, m. in. soja, ryż, owies, orkisz, migdały czy kokos. Bardzo popularnymi dodatkami są olej słonecznikowy (ma dość neutralny…

  • Zamiast mleka. Szklanka mleka
    Alergia

    Co zamiast mleka?

    Nie wyobrażaliście sobie dotychczas świata bez mleka i jego pochodnych? Jak to, chleb bez masła? A jogurt z owocami na przekąskę? I co położyć na kanapkę zamiast sera? O pizzy mam zapomnieć? Takie myśli krążyły w mojej głowie niecałe cztery lata temu, kiedy mój syn zaczął być podejrzewany o alergię pokarmową. Czułam się zmieszana i zagubiona w tym momencie, bo nigdy dotąd przez myśl nie przeszło mi, że mogę nie jeść nabiału. Sytuację komplikowało tez to, że mieliśmy odstawić jednocześnie jajko. Pierwsze zakupy w sklepie były frustrujące. Tego nie mogę, tamtego nie mogę, „o… a czemu tutaj dodano białka mleka?”. Po kolei odkładałam produkty z powrotem na półki, bo sporo…