• marzec mniej
    Ekologia

    Marzec – znów kilka rzeczy mniej

    Większość marca upłynęło pod znakiem dzieci w domu. Zamknięcie przedszkola i żłobka mocno daje nam się we znaki 🙁 Pomimo narodowej kwarantanny z powodu koronawirusa, nie czas u nas na wielkie porządki. W poprzednim miesiącu padło więc na bieżące wyrzucanie różnych drobnic. Nie podliczałam tym razem tego na bieżąco i sama ciekawa byłam ile sumarycznie przedmiotów ubyło z domu. Jak to u każdego chyba bywa, do pralki często wchodzą dwie skarpetki a wychodzi już jedna. Mamy na nie specjalny worek na skarpety nie do pary, regularnie je przeglądamy, a wiele z nich w końcu odnajduje swoje „drugie połówki”. Po wielu miesiącach pożegnaliśmy się teraz z 13 sztukami dorosłych i dziecięcych…

  • Ekologia

    Mniej rzeczy – jak wyglądał luty?

    Zaraz na początku tego roku, w styczniu, pojawił się wpis, gdzie wspomniałam o uczestnictwie w wyzwaniu o nazwie #1000rzeczymniejw2020. Luty okazał się mniej spektakularny, głównie za sprawą sesji na uczelni. Niemal cały wolny czas musiałam poświęcić na naukę i siłą rzeczy brakło go już na przeglądanie szuflad. Mimo to kilka rzeczy znów z domu ubyło. Z kategorii ubrania do kosza poleciały zużyte już skarpety, rajstopy oraz jedna para dżinsów. Poplamione (i już za małe) dziecięce ubranka trafiły do kogoś, który przerabia i na bieżąco zużywa je jako szmatki. Łącznie ubyło z ciuchów sztuk 13. Dwie zabawki też trafiły do kosza, nie nadawały się już do przekazania, a dzieci nie były…

  • mniej
    Ekologia

    60 rzeczy mniej

    Na początku roku zadeklarowałam chęć wzięcia w aktualnym wyzwaniu na rok 2020 o nazwie #1000rzeczymniejw2020. Mam w planach dalsze odgracanie swojej przestrzeni życiowej i uczestnictwo w nim będzie z pewnością przydatne. Zadanie trudne i żmudne, więc każda dodatkowa motywacja i wsparcie jest na wagę złota. W tytule zdradziłam już orientacyjną ilość przedmiotów, które ubyły z domu. Nie jest zbyt dokładna, bo nie szacowałam dokładnie ilości oddanych szmatek czy różnych drobnych śmieci. Niesprawne elektrosprzęty i inne przedmioty, które nie mogą trafić do zwykłych koszy pojechały do PSZOK. Co jeszcze ubyło z domu? Po porządkach w szafkach łazienkowych uzbierałam trochę przestarzałych kosmetyków, kremów i jakąś leciwą oliwkę dla dzieci. Przejrzałam też nasze…

  • plany
    Blog

    Plany, plany, plany…

    Idealnie byłoby, gdybym plany na rok 2020 miała wpisane do kalendarza w już grudniu. Tak zresztą zamierzałam, chcąc wykorzystać na to przerwę między Świętami a Nowym Rokiem. Udało mi się swoje cele całkiem dobrze rozpisać na kawałki, ale z umiejscowieniem w kalendarzu jest już trudniej. Wciąż dużo jest niewiadomych oraz zależności „gdy będzie to, to zadzieje się tamto”. Z tego powodu szósty dzień stycznia nadal zastaje mnie z głową w kalendarzu i mętlikiem w głowie. Odchodząc nieco myślami od własnych pomysłów i celów, postanowiłam wziąć w 2020 roku udział w dwóch wyzwaniach. Pierwszym z nich jest #rokbezplastiku. Autorka wyzwania namawia do maksymalnej rezygnacji z jednorazowych foliówek na rzecz papierowych oraz…

  • Plastikowy śmieć. Reuse
    Ekologia

    Reuse? Czy jest sens przerabiać śmieci?

    Przeglądając grupy i fora poświęcone ruchowi zero waste lub less waste często spotykam pytania o to, czy można ponownie wykorzystać i przerobić jakieś opakowanie. W końcu jest taka zasada w ruchu zero waste 5 R, a w niej jedno z przykazań to „reuse”. Najczęściej dotyczy to jakiegoś plastiku, ale też bywa że szkła lub innego tworzywa. To co mnie uderza w odpowiedziach to baaardzo częste propozycje przerobienia tego śmiecia na… inny śmieć. Nie krytykuję, a wręcz wspieram ponowne wykorzystanie czegoś do użytku. Przykładowo taka butelka plastikowa może być napełniona ponownie innym płynem (czy spożywczym to już kwestia sporna). Nic nie szkodzi żeby zostawić słoik po dżemie i przechowywać tam farbę,…